czwartek, 12 kwietnia 2018

Pokonaj swoje bariery wytrzymałości



Nie wiem jak Wy, ale czasem potrzebuję takiego czasu tylko dla siebie, Wkładam wtedy buty sportowe, słuchawki i idę przed siebie. Łagodna muzyka brzmiąca w uszach skutecznie odcina mnie od świata zewnętrznego. Jestem tylko ja i moje problemy. Idę bardzo szybko, moje serce bije w przyśpieszonym tempie. Po kilku kilometrach czuję absolutnie każdy mięsień w moich nogach. Tak lubię najbardziej, Nie zakładam sobie jaki dystans pokonam danego dnia. Idę przed siebie i jak czuję zmęczenie i ból to nie zawracam tylko nadal idę przed siebie. Choćby jedynie kilometr, ale zawsze pokonuję to wewnętrzne przekonanie, że już więcej nie dam rady. Tak samo mam w pracy. Zawsze staram się robić wszystko ponad normę. Być lepsza i sprawniejsza niż wcześniej. Oczywiście mam momenty zwątpienia, słabości, ale są one jedynie dowodem na to, że każdego dnia walczę ze sobą i ze swoim organizmem, którego każdego dnia nie oszczędzam. Owszem nie mam jakiś ogromnych aspiracji. Nie chcę samotnie przebiec globu, ale udowodnić sobie i innym, że można pokonać siebie, własny lęk o niepowodzenie. Staram się być żywym przykładem na to, że możemy więcej niż mogłoby się nam kiedykolwiek wydawać. I nawet jeśli dla Ciebie teraz wyczynem byłoby przemaszerowanie 1 km to nie znaczy, że jeśli tylko będziesz chciał to za rok będziesz maszerować bez wysiłku 10 km, Bariera tkwi wyłącznie w Twojej głowie... Moja koleżanka, która ma sporą nadwagę i bardzo chciałaby schudnąć powiedziała mi kiedyś, że wstydziłaby się tak maszerować spocona przez miasto. Odpowiedziałam jej na to, że mam w dupie co myślą sobie inni. Ja patrzę na siebie i na swój komfort. Jeśli tylko tym co robię nie czynię nikomu krzywdy to co komu do tego. Owszem spotykam się z dziwnymi spojrzeniami, ale idę wtedy przed siebie pewnym krokiem kompletnie nie zwracając uwagi na te osoby. Niestety najczęściej są to osoby, które same mogłyby zrzucić co najmniej kilka kilogramów, ale zamiast tego wolą gapić się na tych, którzy robią coś dla siebie. Należy ich ignorować i robić swoje, a efekty będą mówiły same za siebie... 




#ruszdupezfotela



wtorek, 10 kwietnia 2018

Właściwe miejsce



Nareszcie jestem tu po dłuższej przerwie i mogę się z Wami ponownie przywitać. Wracam po dłuższej przerwie spowodowanej pewnymi problemami, o których nie chciałabym jeszcze teraz pisać. Najważniejsze jest to, że wracam silniejsza i bardziej zmotywowana do działania niż kiedykolwiek wcześniej. Postanowiłam diametralnie zmienić swoje podejście do blogowania i poruszanych tu tematów. Oczywiście nadal zamierzam Was motywować do zdrowego trybu życia i uprawiania sportów, ale poza tym chciałabym tą tematykę rozszerzyć o szereg tematów, o których nigdy wcześniej nie pisałam. Chciałabym mianowicie poruszać tematy związane z uczuciami i relacjami międzyludzkimi oraz dzielić się w Wami moimi przemyśleniami na tematy związane z szeroko pojętym życiem codziennym. Ostatnie miesiące mocno dały mi się w znaki, ale dzięki temu silna i pełna motywacji. Motywacji do stworzenia dla siebie i moich bliskich lepszego jutra. Zrozumiałam, że życie jest krótkie i ulotne... Nie można wszystkiego odkładać na później i bać się wszystkiego, bo życie polega na cieszeniu się chwilą. Tą chwilą, która trwa. To podejście do życia dla mnie zupełnie nowe, bo zupełnie inne od tego wpajanego mi od dziecka. Trzeba mieć oszczędności, wiecznie oszczędzać i odkładać na czarną godzinę, być ostrożnym w podejmowaniu decyzji i szanować swoją pracę choćby nie wiadomo jak bardzo się jej nienawidziło... Dzisiaj wiem, że to bzdury... Owszem trzeba mieć zawsze odłożone coś na czarną godzinę, ale decyzje podejmuje się takie, które przynoszą nam szczęście i satysfakcję. Czasem wszystko trzeba postawić na jedną kartę mimo wewnętrznych obaw o niepowodzenie. A praca? Praca jest dla ludzi, a nie ludzie dla pracy. Ja mam to szczęście, że jestem wreszcie we właściwym miejscu. Tak naprawdę to chyba pierwszy raz w życiu czuję, że jestem właśnie tam gdzie być powinnam. To wspaniałe uczucie. Mam przy sobie ludzi, których darzę ogromnym szacunkiem i miłością. Mam wspaniałą Rodzinę, która mnie wspiera i szanuje. TAK! TO JEST TO :) 


https://pl.pinterest.com/pin/843650942670519635/