poniedziałek, 7 listopada 2016

NOWY POCZĄTEK



Wiele czasu minęło zanim zdecydowałam się napisać kolejny wpis... Zasadniczy problem polegał na tym, że zawsze chciałam mieć bloga i to oczywiście najlepiej takiego poczytnego i szeroko komentowanego. Brakowało mi jednak samodyscypliny i po upływie zaskakująco krótkiego czasu uznałam, że pisanie na temat szeroko pojętego lifestylu i kosmetyków nie sprawia mi zbyt wiele przyjemności. Porzuciłam zatem to zajęcie na jakiś rok, ale w tym czasie intensywnie myślałam co mogłoby mi sprawiać przyjemność. Jaka tematyka byłaby dla mnie dobra? I co chcę poprzez pisanie bloga osiągnąć? Dzisiaj znam już doskonale odpowiedź na te wszystkie pytania. Cieszy mnie to niezmiernie, bo powoli nabierałam przekonania,że do niczego się nie nadaję...

Dzisiaj zleży mi na tym, aby pomóc sobie i być może innym... To nie będzie blog idealny. Nie będzie przeładowany radami jak zaplanować każdą minutę swojego życia oraz innymi bredni. Chcę, aby ten blog odzwierciedlał mnie. Będzie o wszystkim, o tym co aktualnie mnie nurtuje i zastanawia, o tym co mnie cieszy i sprawia przyjemność, a także o tym co mnie wkurza i smuci... Ja nie jestem idealna i ten blog też taki będzie. Jeśli nie masz ochoty czytać to nie musisz. Nikt Cię nie będzie zmuszał i nikt nie będzie Cię tu na siłę trzymał. Chcę,aby od samego początku sytuacja była jasna i klarowna...

Pewnie będzie bardzo dużo o miłości i o związkach. Będzie o macierzyństwie, ale nie tym idealnym znanym z niektórych blogów parentingowych czy książek. Będzie o obawach, lękach i trudach dnia codziennego. Będzie ciekawie :)




niedziela, 15 listopada 2015

KREATYWNIE I PRODUKTYWNIE Z DZIECKIEM - MUFFINY CZEKOLADOWE


Jak spędzać z dzieckiem niedzielne popołudnie nie tylko kreatywnie, ale i produktywnie??? Odpowiedź jest prosta :) Można coś upiec przepyszne muffiny czekoladowe, których pieczenie i późniejsze, wspólne pałaszowanie przyniesie nam wiele radości i satysfakcji.





Przepis jest dziecinnie prosty! 

Potrzebujemy:

- 2 szklanki mąki pszennej przesianej przez sitko
- 1 szklanka cukru typu kryształ
- 3 łyżki kakao
- półtora łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżeczka cukru waniliowego

Te składniki w dowolnej kolejności mieszamy w pierwszej misce. DOKŁADNIE :) W tym doskonale wyręczy Cię dziecko :)

- 2 jajka
- 3/4 szklankioleju
- półtora szklanki mleka (zimnego)

Te składniki mieszamy w dowolnej kolejności w drugiej misce. Tym również chętnie zajmie się Twoja pociecha :)

Później dodajemy mokre składniki do suchych i dokładnie miksujemy na gładką masę. Do foremek wlewamy ciasto do 3/4 ich wysokości.

Pieczemy ok. 25 minut w temperaturze 190 stopni. Po ostudzeniu możesz bawić się z dzieckiem w dekorowanie. Ja wybrałam pisaki, kolorową posypkę i polewę (oczywiście w kolorze różowym). Tych akcesoriów jest w sklepach tak szeroki asortyment, że z całą pewnością wybierzesz coś ciekawego. Jeśli z jakiś przyczyn taki wariant Ci nie odpowiada to możecie ozdobić babeczki płynną czekoladą, orzechamilub migdałami.








W sam raz na dodatek do niedzielnej kawy i kakao :)


Pozdrawiam

Kasia



piątek, 13 listopada 2015

BŁOTNA MASKA OCZYSZCZAJĄCO - MATUJĄCA SEPHORA



Idąc za ciosem prezentuję Wam dzisiaj maskę do twarzy również marki SEPHORA. I już na samym początku zdradzę Wam, że ten produkt również skradł moje serce :) Nie wyobrażam już sobie życia bez tej cudownej maseczki.







Produkt zamknięty jest w plastykowym słoiczku. Bardzo solidnymi miłym dla oka. Oprócz standardowego wieczka zabezpieczony jest także wewnętrznym,którego zadaniem jest dodatkowa ochrona cennej zawartości :)







Sama maska jest koloru szarego. Jest dość gęsta i nie posiada takiego charakterystycznego poślizgu jak większość maseczek w saszetkach. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest dość tempa jeśli tak można to scharakteryzować. 








Zalecenie producenta to nałożenie maski na oczyszczoną, suchą twarz. Wykonanie nią masażu (posiada takie charakterystyczne grudki) i pozostawienie do wyschnięcia kilka minut. Prawda jest taka, że maską jest bardzo ciężko wykonać masaż, właśnie ze względu na brak wspomnianego poślizgu, a jej zasychanie przynajmniej na mojej twarzy trwa zaledwie dwie minuty. Z charakterystycznego szarego koloru zmienia się w biało szarawy. 

Niemniej jednak maska spełnia swoje zadanie w 100%. Po jej użyciu skóra jest gładka, pory są zwężone, a koloryt ujednolicony. Maskę można również użyć punktowo. Jeśli widzę jakąś "rozwijającą"się niedoskonałość to niezwłocznie nakładam ją na to miejsce. Doskonale wycisza stan zapalny i sprawia, że w ciągu jednej doby zapominam o problemie. Fantastycznie reguluje wydzielanie sebum, a krem o niebo lepiej się wchłania. Nie wspomnę o tym, że makijaż bardzo ładnie się utrzymuje :)

Cena to około 55,00 zł za 60 ml. Zdecydowanie kupię ją ponownie.


Pozdrawiam

Kasia