piątek, 8 listopada 2013

TAG: BLOG - made me buy it


Dzisiaj na moim blogu post, który miał pojawić się dopiero w poniedziałek, ale udało mi się wyrobić na dzisiaj, więc oto jest:) 

Tag pojawił się jakiś czas temu na YouTube pod nazwą "YouTube - made me buy it". Tak mi się spodobał, że postanowiłam go wykonać na swoim blogu i zaprosić do wspólnej zabawy za pomocą Instagramu kilka fajnych blogerek:) Polega on na tym, że należy pokazać i omówić kosmetyki i/ lub akcesoria, które kupiłyśmy pod wpływem pozytywnych recenzji na blogach:) Nie przedłużając, zaczynajmy:)



Jako pierwszą przedstawię słynną na całym blogspocie szczotkę Tangle Teezer. Długo zwlekałam z jej kupnem, ale wreszcie mam ją i ja:) Przyznam, że rozumiem już wszystkie zachwyty nad nią, bo rzeczywiście jest absolutnie rewelacyjna i nie zamienię jej już na żadną inną:) Służy mnie i mojej córce. Spisuje się fantastycznie!






Dzięki blogosferze w moje ręce wpadły również pierwsze lakiery Essie oraz Top Coat Good to Go:) Też stosunkowo niedawno pojawiły się wśród mojej kolekcji. Trochę wkurza mnie ich wygórowana cena, ale moje zdobycze udało mi się kupić w wyjątkowo okazyjnych cenach, głównie przez internet.




Trzymając się tematyki paznokciowej muszę wspomnieć również o moim najświeższym nabytku marki Rimmel z serri Pro Salon. Również kupiony w promocji, bo regularna cena również wydaje mi się nieco zbyt wysoka:(




Nie mogłam nie wspomnieć już o dwufazowej Ziaji, która swego czasu była hitem na blogach i YouTube. U mnie nadal jest niekwestionowanym hitem do zmywania wodoodpornego makijażu:)




Pewnie nie znajdzie się wśród Was osoba, która nie słyszała o kultowej pomadce Rimmel 070 AIRY FAIRY. Ten zakup akurat był zbyt impulsywny, bo z pomadki nie jestem jakoś bardzo zadowolona, ale mam to używam:)






Olejek do włosów z L'Oreal jest małym odstępstwem od reguł Tagu, bo nie jest kupiony przeze mnie lecz jest prezentem. Jednak postanowiłam go tutaj umieścić, bo prędzej czy później tak czy inaczej bym go kupiła sama:) Jest super! Serdecznie Wam polecam!




Jednym z moich najbardziej trafionych zakupów z ostatnich dni to rękawica do mycia pędzli oraz chusteczki nawilżane marki BabyDream. Oba produkty są fantastyczne i cieszę się, że się o nich dowiedziałam z blogów:) Dziękuję wszystkim, którzy o nich pisali :*





Całkiem niedawno stałam się też posiadaczką rewelacyjnego balsamu Eveline oraz płynu micelarnego z Bourjois. Co prawda nie miałam okazji testować słynnej Biodermy, ale Bourjois spisuje się u mnie tak dobrze, że nie zamierzam w najbliższym czasie inwestować tak dużej kwoty w płyn z Biodermy:)




No i na sam koniec zostawiłam perełkę, z której na początku bardzo się nie polubiłam, bo strasznie przesuszał moją cerę, ale z czasem moja skóra tak bardzo się polubiła z tym produktem, że to już moje czwarte opakowanie. Powracam do niego zawsze:) A mowa o pudrze matującym z Synergen:)





To byłoby na tyle:) Jestem bardzo ciekawa kosmetyków, które pokażą inne dziewczyny na swoich blogach:) Pozdrawiam, Kasia:*



11 komentarzy:

  1. Airy Fairy to chyba już każda kobieta miała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie kultowy kosmetyk blogo i vlogosfery:D

      Usuń
    2. Przepraszam, ja się jeszcze z nim nie zmierzyłam :D
      Kasiu, dziękuję za otagowanie : )

      Usuń
    3. Już nie mogę się doczekać Twojego Tagu:)

      Usuń
  2. Świetny pomysł na te wpisy!

    W moim wykonaniu taki wpis byłby chyba kilometrowy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością bym go przeczytała:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny tag. Dziękuję, że mnie nominowałaś. Musiałabym się mocno zastanowić, co kupiłam pod wpływem blogów itp. I przemyśleć, czy na pewno chcę go zrobić, gdyż pod koniec roku planuję coś podobnego...
    Kupiłam sobie kiedyś dwa lakiery Essie i je sprzedałam. Strasznie szybko mi odpryskiwały. A jak ta odżywka? Bo odkąd mam ten Seche Vite... to na dobre 5 dni mogę zapomnieć o malowaniu paznokci. Świetnie współdziała z Sally Hansen (moją z kolei ulubioną marką lakierów).

    Gdzie można kupić tą rękawicę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Asiu. Je też z tych lakierów nie jestem jakoś BARDZO zadowolona z lakierów Essie. Są porównywalne do innych (tych z niższej półki cenowej), a kosztują zdecydowanie za dużo. Gdyby ich cena regularna wynosiła ok 20 zł to byłoby lepiej. Co do Top Coatu to jest świetny:) Lakier rzeczywiście bardzo szybko wysycha, ale jeszcze nie mam możliwości się wypowiedzieć co do przedłużania trwałości lakieru. Wiem, że następnym moim topem będzie właśnie seche vite. Ciekawość mnie wręcz zżera:) Ja też uwielbiam lakiery Sally:) Mają bardzo fajną, bogata game kolorystyczną i są trwałe, ale znowu są dość drogie. W Polsce kosztują od 30 do 35 zł za buteleczkę co uważam za cenę zbyt wysoką. Przez ostatnie lata używałam top coatu z Sally właśnie i wydawało mi się, że jest najlepszym na świecie kosmetykiem w swojej kategorii, ale na dzień dzisiejszy mogę śmiało powiedzieć, że Essie jest lepszy:) Pozdrawiam Cię Asieńko i przepraszam, że dopiero teraz odpisuję na Twój komentarz:*

      Rękawica jest do kupienia w Rossmannach:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Asiu, pozwól, że odpiszę jak wrócę z pracy, bo wczoraj wieczorem już nie miałam na nic siły ;) wybacz :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie pozostawione komentarze i zapraszam do kolejnych odwiedzin:)