poniedziałek, 24 lutego 2014

Błyszczyk Vinyl Max RIMMEL - 201 BREATHLESS


Nigdy nie byłam zwolenniczką błyszczyków. Nakładanie klejącej, półprzezroczystej i do tego nietrwałej mazi na usta nie należało do największych przyjemności. Do czasu kiedy odkryłam błyszczyk marki Rimmel z serii Vinyl Max.


Mój błyszczyk jest w odcieniu 201 BREATHLESS. Jest to odcień wpadający w brąz. Doskonale nadaje się do makijaży dziennych lub tych gdzie chcemy postawić na mocne oko. Czyni usta pełniejsze i wyraziste.


Posiada duży aplikator, który początkowo był dla mnie ogromnym minusem, ale z chwilą kiedy się do niego przyzwyczaiłam nakładanie produktu przestało stanowić jakikolwiek problem.


Sam błyszczyk jest bardzo mocno napigmentowany co jest jego niewątpliwym atutem. Posiada malutkie drobinki, które mogą być dla niektórych minusem. Mnie taki efekt odpowiada. Jest gęsty i treściwy. Jednak mimo to nie trzyma się na ustach rewelacyjnie długo. "Zjada" się jak każdy standardowy błyszczyk. Zauważyłam jednak, że usta po jego stosowaniu sawyraźnie nawilżone i gładsze:)




Podsumowując jest to produkt zdecydowanie warty przetestowania:) Myślę, że niebawem w mojej kosmetyczce pojawi się jakiś kolejny kolor z tej serii:)

Pozdrawiam
Kasia


37 komentarzy:

  1. Błyszczyk ma bardzo fajny kolor
    Ogólnie to nie przepadam za błyszczykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam, ale ten jest wśród kilku wyjątków od tej reguły. Gdyby był bardziej trwały może nosiłabym go równie często jak pomadki:) Dziękuję za odwiedziny:)

      Usuń
  2. bardzo fajnie się prezentuje ma również fajny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek jest rzeczywiście fajny i pasuje do większości makijaży:)))

      Usuń
  3. Fajny kolorek. Oj dawno nie używałam błyszczyków, zdecydowanie wolę pomadki. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor podoba mi się bardzo :) uniwersalny i na bank pasuje do wszystkiego :) ocbserwuje kochana i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey beauty you have a really nice blog :) would you like if we follow each other on blog? let me know what do you think ? Regards from Bosnia ♥
    http://obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. A co to za sposób odnośnie czyszczenia biżu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierzesz jakieś naczynia, najlepiej dość małe, np. Miseczkę o średnicy 10 cm i do środka wkładasz folię aluminiową. Najlepiej, aby trochę wystawała poza brzegi miaseczki. Spód zasypujesz sodą oczyszczoną, a niej układasz biżuterię. Nie zadużo, bo każdy element musi znajdować się na sodzie. Potem zalewasz wrzątkiem, aby biżuteria była zakryte wodą. Soda bąbelkuje pod wpływem reakcji chemicznej z folią aluminiową i po kilku sekundach wyjmujesz czyściutkie łańcuszki i pierścionki:)))) jutro lub w czwartek planuję zrobić o tym tutorial, więc zapraszam serdecznie:))) Buziaki:)

      Usuń
  7. Świetny odcień :) W tym klimacie miałam kiedyś wspaniały z Pupy, oj tęsknie za nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam żadnego kosmetyku tej marki, ale oni mają świetne kolorki z tego co się orientowałam :)))

      Usuń
  8. Miałam z R błyszczyk, tylko inny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też poluję ja inny odcień:)))

      Usuń
  9. Mam jeden błyszczyk z rimmel'a może nawet z tej samej serii nie pamiętam aktualnie i bardzo go lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja bardzo lubię błyszczyki :) szkoda, że nie pokazałaś efektu na ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pokazałam, bo moje usta nie lubią zbliżeń hehe, ale kto wie, może zrobię update dla Ciebie:)))))

      Usuń
  11. Nie przepadam za blyszczykami:( ale ten ma swietny odcien:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna i rzeczowa recenzja. Mam Vinyl Stars, ciekawe czym się różnią. Dostałam go do przetestowania w SB ale w sumie potem już nie używałam. Może czas zacząć :)

    Pozdrawiam,
    Asia z theplussizeblog.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Asiu, że Ci się podoba:)))

      Usuń
  13. Ooo jak się tutaj u Ciebie zmieniło! : ) Co do błyszczyków, nie przepadam za drobinkami ale mam z tej serii czysty, bezbarwny : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie prowadzisz blog ;) Dobrze napisane i przedstawione zdjęcia :) Dodaję do obserwowanych! :) Zapraszam też do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem wielbicielką byłyszczyków, szminki nie uzywałam o kilkunastu lat ...:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super kolorek :D i świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. P.S. Oczywiście dodaję do obserwowanych :) W wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo lubię błyszczyki, zwłaszcza takie treściwe. Przy jakiejś wizycie w drogerii na pewno wyląduje w moim koszyku.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo ładny kolor błyszczyka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używam błyszczyków od zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawe jak wyglada na ustach

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawniej używałam tylko błyszczyków, teraz odeszły w kąt ustępując miejsca pomadkom mniej lub bardziej kryjącym ;) Ten błyszczyk, który pokazujesz ma bardzo ładny kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  23. ogólnie z rimmelem jestem na bakier, ale uważam, że błyszczyki ma fajne :) 'podkradłam' ten vinyl kiedyś koleżance i przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. chyba się skuszę ! :D
    zapraszam do mnie http://incept-dream.blogspot.com/ możesz zaobserwować jeśli Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie pozostawione komentarze i zapraszam do kolejnych odwiedzin:)