środa, 11 listopada 2015

PIANKA ZŁUSZCZAJĄCA DO OCZYSZCZANIA TWARZY SEPHORA


Na początku września odwiedziłam Sephorę w celu zakupu jakiegoś produktu do oczyszczania twarzy. Tak naprawdę sama nie wiedziałam czego szukam, ale trafiłam na przemiłą Panią, która oświeciła mnie w kwestii trwającej aktualnie promocji 3 za 2 na wszystkie produkty marki SEPHORA. 

Doradziła mi również produkt, którego szczerze powiedziawszy jeszcze nigdy nie widziałam na oczy. Informacje jakich mi udzielono na temat wspomnianej pianki spowodowały nieodpartą chęć jej posiadania :) Do mojego koszyczka wpadło jeszcze kilka innych produktów, ale nie o tym dzisiaj. 

KONKRETY:

 Pianka przeznaczona jest do posiadaczek cery mieszanej. Ma postać dość luźnej pianki,która nie spływa z dłoni i fantastycznie się pieni. Spokojnie nadaje się do używania w sposób tradycyjny (mycie samymi dłońmi) oraz przy użyciu mojej szczoteczki Xinesse. Jedną z właściwości produktu jest delikatne złuszczanie podczas mycia. Rzeczywiście po zaledwie kilkunastu użyciach można zauważyć, że cera jest znacznie bardziej gładsza w porównaniu do jej stanu wyjściowego. Nadmieniam, że przed rozpoczęciem używania tej pianki nie używałam żadnego innego produktu zawierającego kwasy i zaniedbałam nieco używanie mojej elektronicznej szczoteczki, więc tym bardziej efekt był dla mnie zauważalny. 

Dodatkowo doskonale radzi sobie ze zmywaniem makijażu wieczorem, a rano bardzo przyjemnie odświeża. Delikatnie matuje, ale nie przesusza, a moja cera nie jest typową cerą mieszaną tylko mieszaną w kierunku suchej. Dlatego ogromny plus dla tego produktu za delikatność przy jednoczesnej skuteczności.









Opakowanie jak możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu zabezpieczone jest nakładką pod którą kryje się typowy dla wszelkiego rodzaju pianek atomizer.






Na samym "szczycie" czyli w miejscu, w którym nasz palec styka się z atomizerem w celu wydobycia produktu plastik jest karbowany dzięki czemu mokre dłonie nie ślizgają się po nim co mogłoby irytować użytkownika. 

Zużycie prezentowane na pierwszym zdjęciu to ilość,którą zużyłam podczas dwukrotnego używania każdego dnia od 1 września czyli dwa i pół miesiąca. Jeden "psik" spokojnie wystarcza na dokładne oczyszczenie całej twarzy. 

Na sam koniec wspomnę tylko, że piankę można używać również raz w  tygodniu w formie maseczki złuszczającej. Myjemy normalnie twarz i nie spłukujemy jej od razu tylko po paru chwilach. Moim zdaniem bardzo praktyczne rozwiązanie. 

Podsumowując:

Pianka robi wszystko to co obiecuje producent. Spisuje się u mnie doskonale i z miłą chęcią zapłacę ponownie 39,00 zł za 150 ml tego cudeńka :)

Ocena: 10/10 czyli baaardzo polecam!!!


Pozdrawiam

Kasia



4 komentarze:

  1. Nie znam tej pianki, jakoś rzadko sięgam po pielęgnację Sephory, ale myślę, że ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  2. Będę miała ją na uwadze :) Ciekawie tu, obserwuję :) Buziak na miły weekend :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wszystkie pozostawione komentarze i zapraszam do kolejnych odwiedzin:)